Dziesięć lat temu wprowadziliśmy prosty pomysł ze skomplikowanym briefem. Stworzyć praktyczne i niedrogie ubezpieczenie dla osób wykonujących trudną pracę w niebezpiecznych miejscach, zaczynając od dziennikarzy. Uczynić je wystarczająco elastycznym dla freelancerów. Uczynić je wystarczająco solidnym dla dużych redakcji…
Dziś marka “Ubezpieczenia dla” wspiera tysiące ludzi na całym świecie. Od reporterów i ekip filmowych, po lokalnych fixerów, zespoły organizacji pozarządowych i specjalistów, którzy pracują w niestabilnych, wrogich lub szybko zmieniających się środowiskach.
Ta rocznica tak naprawdę nie dotyczy nas. Chodzi o ludzi, którzy i tak odchodzą, mimo że wszyscy inni są proszeni o trzymanie się z daleka. Naszym zadaniem jest pomóc im to zrobić, mając o jedną rzecz mniej do zmartwienia.
Dlaczego zaczęliśmy: niebezpieczna luka w osłonie
Kiedy zaczynaliśmy, różnica była oczywista.
Popularne ubezpieczenia turystyczne i na życie nie chciały wiedzieć, czy jedziesz do strefy konfliktu, państwa niestabilnego, a nawet napiętej sytuacji wyborczej. Wiele polis wykluczało wojnę, terroryzm i niepokoje społeczne. Inne po cichu nakładały ograniczenia na całe regiony.
Pozostało:
- Dziennikarze niezależni podróżujący bez ubezpieczenia
- Pracownicy lokalni i monterzy bez formalnej ochrony
- Redakcje starające się postępować właściwie, nie mając jasnych opcji
Jednocześnie rosło ryzyko dla dziennikarzy, a organizacje międzynarodowe odnotowywały coraz większą liczbę ataków na media. Niezależne organizacje, takie jak Komitet Ochrony Dziennikarzy i Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy, od lat dokumentują tę rzeczywistość i koszty związane z brakiem odpowiedniej ochrony.
Naszą odpowiedzią było stworzenie osłony, która nie karałaby osób wykonujących pracę wysokiego ryzyka, ale niezbędną. Skupiliśmy się na jasnym sformułowaniu, szybkim działaniu i bezpośrednim dostępie do osób, które rozumieją wrogie warunki.
Ubezpieczenie dla dziennikarzy: gdzie zaczęła się podróż
Zaczęliśmy od jednej grupy: dziennikarzy i zespołów medialnych.
Pierwszy produkt “Ubezpieczenie dla dziennikarzy” został zaprojektowany z myślą o rzeczywistych zadaniach, a nie o podróżach jak z podręczników. Oznaczało to:
- Krótkie podróże, ciągłe rozmieszczenia i długoterminowe delegacje
- Zmiany w planach podróży i zmiany w ostatniej chwili
- Freelancerzy i pracownicy etatowi pracujący nad tą samą historią, wymagający różnych ustaleń
Z czasem podejście to doprowadziło do nawiązania współpracy z najważniejszymi organizacjami medialnymi i informacyjnymi, obejmując obecnie dziesiątki tysięcy profesjonalistów z branży medialnej na całym świecie.
“Najważniejsza była dla nas szybkość i przejrzystość. Nasze zespoły mogą zostać zlecone z 24-godzinnym wyprzedzeniem. ’Insurance for‘ stworzyło proces, który odzwierciedla tę rzeczywistość, dzięki czemu możemy wydawać ludziom pozwolenia na podróż bez niekończących się powrotów i powrotów’.”
Szef ds. bezpieczeństwa, globalna sieć informacyjna
W tle organizacje takie jak International News Safety Institute i organizacje działające na rzecz wolności prasy zwróciły uwagę na rosnące ryzyko dla osób pracujących w mediach. Naszą rolą jest przekształcenie tej świadomości w praktyczne zabezpieczenie, które pozwoli na bezpieczniejsze realizowanie zadań.
Wspieramy ekipy remontowe i lokalne zespoły
W miarę jak się rozwijaliśmy, jedno stało się jasne: nie można twierdzić, że wspiera się wolność prasy, ubezpieczając tylko osoby na pokładzie samolotu lecącego z Londynu, Paryża lub Nowego Jorku.
Lokalni monterzy, producenci, kierowcy i tłumacze ponoszą podobne ryzyko. Często większe. Jednak historycznie byli najmniej chronieni.
Stworzyliśmy “ubezpieczenie dla fixerów”, aby organizacje medialne mogły zatrudniać lokalnych partnerów oprócz własnych pracowników. Cel był prosty: sprawić, by ubezpieczenie fixera w kraju było równie łatwe, jak ubezpieczenie korespondenta przylatującego.
“Przez lata nasza polityka obejmowała ‘personel’, ale nie lokalnych mieszkańców, którzy umożliwili nam pracę nad reportażem. Rozszerzenie zakresu ochrony na osoby dokonujące napraw było jasnym sygnałem. Postrzegamy was jako część zespołu, a nie jako zbędny koszt”.”
Szef biura regionalnego, nadawca międzynarodowy
Jest to zgodne z działaniami takich grup jak Rory Peck Trust, które od dziesięcioleci wspierają freelancerów i lokalne ekipy. Odpowiednie ubezpieczenie to kolejny sposób na pokazanie, że każdy w łańcuchu ma znaczenie.
Od mediów po organizacje pozarządowe i każdego, kto pracuje w regionach wrogich
Krajobraz ryzyka nie stał w miejscu w ciągu ostatniej dekady. Konflikty się mnożyły. Przemoc polityczna się rozprzestrzeniała. Katastrofy klimatyczne i złożone sytuacje kryzysowe stały się częstsze.
Pracownicy organizacji humanitarnych i rozwojowych zaobserwowali ten sam schemat. Agencje ONZ i niezależne projekty, takie jak Baza Danych Bezpieczeństwa Pracowników Pomocy Humanitarnej, odnotowały w ostatnich latach rekordową liczbę ataków na pracowników organizacji humanitarnych.
Naturalne było dla nas rozszerzenie naszej działalności.
- insuranceforngos.com został stworzony dla organizacji pozarządowych, organizacji charytatywnych i grup humanitarnych, które potrzebują spójnego i podlegającego audytowi zabezpieczenia personelu i wolontariuszy w wielu krajach
- insuranceforanyone.com stosowane w przypadku osób, których praca wiąże się z ryzykiem, niezależnie od stanowiska
Obejmuje to teraz:
- Inżynierowie i technicy dbający o sprawne funkcjonowanie niezbędnej infrastruktury
- Trenerzy i konsultanci realizujący programy w środowiskach wrażliwych
- Badacze, obserwatorzy wyborów i koordynatorzy terenowi
- Lokalni partnerzy i pracownicy społeczności, którzy są najczęściej najbardziej narażeni
“Realizujemy projekty w sześciu krajach. Każdy z nich charakteryzuje się innymi profilami bezpieczeństwa, przepisami wizowymi i ryzykiem medycznym. Współpraca z jednym partnerem, który rozumie to wszystko i jest w stanie zapewnić ochronę na czas przed odprawą wdrożeniową, nie raz nas uratowała”.”
Doradca ds. bezpieczeństwa globalnego, europejska organizacja pozarządowa
Od mediów po organizacje pozarządowe i nie tylko, zasada jest ta sama: jeśli twoja praca sprawia, że znajdujesz się w trudnych sytuacjach, odpowiednie ubezpieczenie powinno być opcją, a nie wyjątkiem.
Co pozostało takie samo przez dziesięć lat
Mimo że nasza działalność się rozszerzyła, kilka rzeczy się nie zmieniło.
Ludzie na pierwszym miejscu
Zaczynamy od jednostki. Jej roli, drogi i realiów w terenie. Polityka ma temu służyć, a nie odwrotnie.
Jasność ponad sprytne sformułowania
Dokładamy wszelkich starań, aby wyłączenia, definicje i procedury były przejrzyste. Jeśli nie potrafimy wyjaśnić jakiegoś zapisu prostym językiem, przepisujemy go.
Praktyczna elastyczność
Praca wysokiego ryzyka rzadko jest przyjemna. Zlecenia się zmieniają. Wizy tracą ważność. Loty są odwoływane. Nasze produkty są projektowane tak, aby dostosować się do zmian wszędzie tam, gdzie ryzyko nadal może być bezpiecznie zarządzane.
Bezpośredni dostęp do ludzi
Klienci rozmawiają z ludźmi, którzy rozumieją warunki panujące w strefach konfliktu, a nie z typowymi agentami call center czytającymi tylko scenariusze.
Jak zmienił się świat i dlaczego okładka ma teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek
Ostatnia dekada była jednym z najniebezpieczniejszych okresów w historii dla osób pracujących w strefach konfliktów i kryzysów. W dziennikarstwie, pracy humanitarnej i kontraktach specjalistycznych trend jest wyraźny: większe narażenie i bardziej złożone ryzyko.
Rolą specjalistycznych ubezpieczeń nie jest zachęcanie do lekkomyślnych zachowań. Chodzi o to, aby w razie konieczności wykonania niezbędnych prac, ludzie mogli skorzystać z odpowiedniej ochrony, mieć jasne ścieżki wsparcia i mniej niewiadomych dla swoich rodzin, jeśli coś pójdzie nie tak.
“Dla naszego zespołu ubezpieczenie nie jest kwestią wyboru. To sygnał, że organizacja poważnie traktuje nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo naszych rodzin, gdyby wydarzyło się coś złego. Dlatego właśnie stale do nich wracamy”.”
Fotoreporter niezależny, Bliski Wschód i Afryka Północna
Co to oznacza, jeśli organizujesz pracę w miejscach ryzykownych
Niezależnie od tego, czy prowadzisz redakcję, program organizacji pozarządowej czy małą firmę konsultingową, trzy rzeczy mają dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek.
1. Połączone osłony dla całych zespołów
Pracownicy, freelancerzy, osoby dokonujące napraw i lokalni partnerzy powinni stosować spójne podejście do ryzyka i ubezpieczeń, a nie zbierać jednorazowe ustalenia.
2. Okładka dopasowana do rzeczywistego kształtu Twojej pracy
Jeśli Twoje zespoły zmieniają regiony lub działają poza granicami kraju, potrzebujesz produktów, które to uwzględniają, a nie zasad opracowanych specjalnie na potrzeby standardowych podróży służbowych.
3. Partner, który rozumie Twój świat
Powinieneś móc porozmawiać z kimś, kto wie, czym jest trasa w nieprzyjaznym środowisku, jak wygląda plan ewakuacji i jakie to uczucie dać zielone światło na podróż, gdy mapa wskazówek dotyczących podróży jest już czerwona.
To przestrzeń, w której “Ubezpieczenia dla” działają na co dzień.
Dziękujemy osobom, które ubezpieczamy
Rocznica to okazja do zatrzymania się. Dlatego to jest nasz moment, aby podziękować.
Do dziennikarzy, kamerzystów, montażystów i producentów, którzy wciąż opowiadają trudne historie.
Do osób zajmujących się organizacją, tłumaczy i kierowców, którzy za kulisami nadzorują całe operacje.
Do pracowników organizacji pozarządowych i lokalnych partnerów, którzy na co dzień pracują w miejscach, o których większość ludzi słyszy tylko w nagłówkach.
Specjalistom, inżynierom, trenerom i konsultantom, którzy dbają o funkcjonowanie niezbędnych usług w trudnych warunkach.
Patrząc w przyszłość: następne dziesięć lat
Następna dekada raczej nie będzie spokojniejsza niż poprzednia. Mieszanka konfliktów, ryzyka politycznego i presji klimatycznej sugeruje coś wręcz przeciwnego.
Nasze zobowiązanie jest proste.
- Ciągle udoskonalamy oferowaną przez nas ochronę, aby odzwierciedlała ona realia panujące na miejscu
- Kontynuuj współpracę z ubezpieczycielami, dostawcami usług assistance i podmiotami zapewniającymi bezpieczeństwo, które tak jak my koncentrują się na ludziach, a nie tylko na składkach
- Ułatw organizacjom każdej wielkości podejmowanie właściwych działań na rzecz swoich zespołów
Będziemy nadal uczyć się od osób, które ubezpieczamy, od trenerów ds. bezpieczeństwa, od organizacji działających na rzecz wolności prasy i organizacji humanitarnych, a także od zmieniającego się otoczenia prawnego i regulacyjnego.
Co możesz zrobić dalej
Jeśli już powierzyliście nam swoje zespoły, dziękujemy, że byliście z nami przez ostatnie dziesięć lat.
Jeśli jesteś nowy w temacie “Ubezpieczeń dla” i wysyłasz ludzi w trudne miejsca, to dobry moment, aby sprawdzić, w jaki sposób są chronieni.
- Sprawdź swoją obecną ochronę – czy rzeczywiście odpowiada temu, dokąd wysyłasz ludzi, co robią i jak pracują
- Porozmawiaj z nami o swoim następnym zadaniu lub wdrożeniu – możemy omówić ryzyko i opcje prostym językiem
Nie musisz tego robić samodzielnie. Jeśli chcesz uczcić naszą dziesiątą rocznicę, zapewniając swoim pracownikom odpowiednią opiekę, skontaktuj się z nami już dziś, aby omówić swoją kolejną podróż, projekt lub program dla całej organizacji.



